Uroda

Narzeczona Frankensteina.

Jocelyn Wildenstein nigdy nie brała udziału w żadnym show, nie jest też gwiazdą, nie śpiewa i nie potrafi malować. Zdobyła jednak ogromną sławę jako tzw. „narzeczona Frankensteina”. Wyszła za mąż za dobrze sytuowanego mężczyznę, który uwielbiał koty. Została niestety przez niego zdradzona. Jocelyn postanowiła skorzystać z dobrodziejstwa chirurgii plastycznej i zaczęła zmieniać się w… kota. Serie operacji zaczęła w wieku pięćdziesięciu lat. Efekt okazał się makabryczny. Twarz kobiety wygląda jak twarz potwora. Jednak Wildenstein nie zaprzestaje swoich eksperymentów. Media donoszą, że do tej pory wydała na operacje około cztery miliony dolarów i nie zamierza przestać. Oszpeciła swoja twarz do tego stopnia, że wygląda naprawdę nieciekawie. Niech to będzie przestrogą przed tego typu zabiegami. Postawmy raczej na naturalność, nie poprawiajmy urody takimi metodami, bo możemy ją bezpowrotnie zniszczyć. Jocelyn jest jednym z wielu przypadków niepożądanych działań spowodowanych chirurgią plastyczną. Właściwie nie można jednoznacznie określić czy Jocelyn jest ofiarą chirurgii plastycznej bo przecież sama zafundowała sobie takie atrakcje.

Pozostałe

Piękne dłonie.

Nie bez kozery mówi się często- dłonie to wizytówka kobiety. Piękne i zadbane dłonie to podstawa elegancji i szyku. Wymagają one jednak specyficznej i systematycznej pielęgnacji. Skóra dłoni jest bardzo delikatna i narażona często na działanie czynników zewnętrznych. Codziennie niszczymy skórę dłoni poprzez dete...

Copyright @ 2010 Nazwa domeny.